piątek, 19 kwietnia 2019

Piosenki (nie)miłosne, Natalia Sońska

Piosenki (nie)miłosne, Natalia Sońska


Książka od wydawnictwa: wydawnictwo Czwarta strona
Autorka: Natalia Sońska
Data premiery: 24 kwietnia 2019 roku
Liczba stron:  315 stron
Gatunek:  literatura polska
Cena: 36,90 zł 
Ocena: 5/6


Pierwszą część tej serii pochłonęłam bardzo szybko, tak samo zresztą było z Piosenkami (nie) miłosnymi. To bardzo ciekawa, pomysłowa i fascynująca historią, którą się pochłania, a nie czyta.
Oczywiście można te słowa odnieść ogółem do książki, natomiast sama w sobie historia można śmiało powiedzieć, że jest nieco smutna, wzbudza mieszane uczucia, a przede wszystkim pobudza nasze emocje.
Trzeba przyznać, że jest to piękna książka, przez którą bardzo często było mi smutno, musiałam niejednokrotnie ją odkładać aby robić sobie przerwę. Decyzje bohaterów i ogólna fabuła czasami sprawiały, że naprawdę ta książka odcisnęła na mnie piętno emocjonalne. 
Nie ma co ukrywać, Autorka chwyciła się  w tej historii śmierci najbliższych. No i trzeba przyznać, że takiego rodzaju temat, przy odpowiednio dobranych bohaterach i ogólnej fabule, chwyta za serce, zawsze. I tutaj Natalia ma plusa ode mnie, ponieważ wykorzystała w pełni potencjał i napisała tę książkę z owym wykorzystanym wątkiem, całkiem dobrze. Miejscami może i miała pewne zgrzyty, które mnie nieco irytowały, ale takie potknięcia są całkiem normalne. 
Warto spojrzeć również na to, że Autorka przedstawiła całą historię jak gdyby z perspektywy mężczyzny. No a to według mnie też plusuje, ponieważ jest to znacznie trudniejszy zabieg. Mężczyźni z natury nie są zbyt wylewni, więc ciężko coś takiego przedstawić i jeszcze opisać. Ale to było potrzebne, ponieważ dzięki temu Natalia w jeszcze większy sposób podziałała na nasze uczucia.
Poza tym sami bohaterowie, miejscami miałam wrażenie, że są lepsi, bardziej dopracowani, bardziej pewni siebie, tacy zdecydowani, bardziej ogarnięci życiowo. To też wiele wnosi, ponieważ przez to dialogi były zdecydowanie bardziej dopracowane i ciekawsze niż w pierwszej części.
Autorka pisze dosyć specyficznie, ma swój styl, jest on kwiecisty, bardzo ładny, przejmujący i klimatyczny! Tylko miejscami mam wrażenie, że mnie jakoś to wszystko uwierało. Sama nie potrafię wyjaśnić o co mi chodziło, ale myślę, że jest to po prostu kwiestia indywidualna. Ktoś zakocha się w tym stylu, ktoś powie, że nie podoba mu się to, a ktoś stwierdzi, że jest po środku tego wszystkiego. 
Podsumowując, uważam, że historia jest warta uwagii. A tom drugi ,,Piosenki (nie)miłosne" jest zdecydowanie lepszy niż ten pierwszy.  Co tu dużo mówić, ta książka ma swój urok, historia jest przejmująca, chwyta za serce i urzeka. Choć miejscami miałam pewne problemy z czytaniem, to sądzę, iż jest to po prostu moja prywatna kwestia. 


Opis fabuły

Igor- główny bohater nie jest zbyt szczęśliwy. Akcja w pierwszej części książki urwała się tak niespodziewanie... Sama byłam zdziwiona i zaskoczona wyborem Igora.  Mężczyzna już bardzo wiele w życiu przeżył, nie jest mu łatwo. Można też powiedzieć to samo o jego przyszłości, pozostawia wiele do życzenia, nie wnosząc niczego pozytywnego. To piękny, postawny chłopak, pełen werwy do życia, do pracy, do miłości, ale niestety... Los chce inaczej, przed nim raczej pozostały tylko przykre doświadczenia.
Musi zmierzyć się z tym wszystkim sam, nie wie czy da radę, czy uda mu się udźwignąć ten ciężar. W książce poznajemy zupełnie nowe osoby, które również wiele wnoszą do historii i jak gdyby oddziałowują na nią.
A co z Zosią? Igor po prostu boi się kontaktu z nią, boi się, że zrani ją jeszcze bardziej. To nie jest proste, bo jednak wie, że w głębi serca nadal coś do niej czuje...



Za egzemplarz recenzencki dziękuję wydawnictwu Czwarta strona.


czwartek, 18 kwietnia 2019

PRZEDPREMIEROWO Kochaj mnie czule, Gabriela Gargaś

PRZEDPREMIEROWO Kochaj mnie czule, Gabriela Gargaś



Książka od wydawnictwa: wydawnictwo Filia
Autorka: Gabriela Gargaś 
Data premiery: 24 kwietnia 2019 roku
Gatunek: literatura polska/obyczajowa  
Liczba stron: 380 stron
Cena: 39,90 zł
Ocena: 6/6

Przyznam, że czytałam już parę książek pani Gabrieli Gargaś, ale jakoś nie zrobiły na mnie większego wrażenia, po prostu takie zwykłe, polskie obyczajówki, o których się zapomina. No i tutaj jednak wielkie zdziwienie, bo o ile początek książki niekoniecznie mnie do siebie przyciąnał, to jakieś ostatnie sto stron było po prostu mistrzowskie.
Po pierwsze, urzekła mnie okładka, no nie ma co ukrywać, ona z pewnością rzuca się w oczy i zachwyca. Jest taka słodka i oryginalna, ale na pewno nie przesadzona, ma jednak zachowaną w sobie tą subtelność. 
Książkę czytało się bardzo szybko, ja sama przerobiłam ją w niecałe dwa dni. Lekka, przyjemna historia, dodatkowo duża czcionka, dużo dialogów, prosta fabuła, to wszystko wpłynęło na szybkie czytanie tej lektury. To dla mnie jak najbardziej jest na plus.
Po drugie, sama historia. Na początku miałam wrażenie, że jest to książka o wszystkim i o niczym. Poznajemy Natalię, praktycznie całe jej życie, bo od małego aż do obecnej chwili, czyli w sumie wychodzi na to, że jest to połowa jej życia.Wiemy, że nie miała łatwo w domu rodzinnym, rodzice się rozstali, a ona musiała wiele razy być ,,matką" dla młodszego rodzeństwa. To niestety wpłynęło w znacznym stopniu na jej psychikę i dalsze kontakty oraz relacje w stosunku do swojej rodziny. Śmiało zatem można powiedzieć, że są tu wątki psychologiczne, które przypadły mi do gustu, to na pewno. Wracając do historii, to po prostu musiałam się w nią wciągnąć, zaczytać się, aby wiedzieć o co chodzi. Natalia była zakochana w Szymonie, to była taka jej pierwsza miłość. Ale co zrobiła? No wyszła za mąż z przywoitości za Pawła... I tutaj właśnie w dużym stopniu przeważały te wcześniejsze relacje z rodzicami i wątek psychologiczny.
Ukazywanie przez Autorkę kolejnych wątków i jak gdyby złożenie tego do ,,kupy", sprawiło, że odnalazłam sens w tej książce i zrozumiałam po co to wszystko, czemu tak a nie jednak inaczej. 
Podobały mi się relacje pomiędzy bohaterami, więź głównej bohaterki - Natalii z jej siostrą i ogólnie rodzeństwem. Z kolei bardzo denerwowała mnie postawa Pawła, męża naszej bohaterki. Momentami miałam ochotę odłożyć tę książkę, bo nie potrafiłam zrozumieć jego zachowania.
Pomimo problemów psychicznych Natalii, ta świetnie dawała sobie radę ze swoim synem, który był chory. Cierpiał na zespół Aspergera, ale prawda jest taka, że Natalka stale stwarzała pozory i starała się zapewnić jak najlepszy byt  i warunki do dalszego rozwoju swojemu synkowi. Po pewnym czasie pogodziła się z jego chorobą i była bardzo dzielną matką.
Czy polecam? Zdecydowanie! To książka którą warto przeczytać. Lekka i przyjemna, miejscami trochę smutna i przykra, ale z pewnościąwarta uwagi.

Opis fabuły

Natalia nie miała łatwego dzieciństwa. Już od najmłodszych lat widziała kłótnie rodziców, nieporadność życiową matki. Jakby tego było mało, bardzo często jako młoda dziewczyna musiała zajmować się swoim rodzeństwem i robić dla nich po prostu za matkę. Wszystko jednak musiało się zmienić kiedy ojciec od nich odszedł. Musiała zacząć pracować, aby pomagać w domu, gdyż matka całkowicie załamała się z odejścia męża. W czasie wakacji Natalka poznaje młodego, niezbyt pięknego, ale dla niej wręcz idealnego chłopaka - Szymona. Można powiedzieć, że ich spotkanie to całkowite zrządzenie losu, dosłownie!
Natalia wkrótce potem nie może podźwignąć tego ciężaru, czuje że ma za dużo na swoich barkach, musi zajmować się pracą, domem, matką, rodzeństwem, dlatego wie, że przyszłość z Szymonem nie jest najlepszym rozwiązeniem. Postanawia się z nim rozstać. Wkrótce potem poznaje Pawła. Taka sobie miłość, bardziej powiedziałabym, że z rozsądku niż z prawdziwego uczucia. Jak to powiedziała siostra Natalii - nie ma pomiędzy wami uczucia, chemii, tego czegoś... Jak się okazuje, jednak ,, to coś" jest bardzo ważne w związku.
Nieco później dowiadujemy się o dziwnym znamieniu na oku Natalii. Lekarze w Polsce mają problem ze zdiagnozowaniem tego problemu, dlatego postanawiają wysłać ją na badania za granice. I tutaj znowu szok, bo kto jest lekarzem, okulistą? No nikt inny jak Szymon! Uczucia powracają, wspomnienia budzą się po woli do życia, serce zaczyna Natalce szybciej bić... No kosmos. Ale jak to? Przecież nie moze zostawić męża... Oboje właśnie planują swoje pierwsze dziecko. Ale przecież wszystko zaczyna na nowo nabierać sensu...


Za egzemplarz recenzencki dziękuję wydawnictwu Filia


środa, 17 kwietnia 2019

Nomen omen, Marta Kisiel

Nomen omen, Marta Kisiel



Książka od wydawnictwa: wydawnictwo Uroboros
Tytuł: Nomen omen

Autorka: Marta Kisiel
Data premiery: 13 lutego 2019 roku

Liczba stron: ok. 350 stron
Gatunek: fantastyka
Cena: 39,99 zł
Ocena:6/6



To już któraś z kolei książka autorstwa Marty Kisiel, którą mam na swojej półce i którą przeczytałam. Co tu dużo mówić? To bardzo specyficzna ,,ałtorka" z poczuciem humoru. Miejscami potrafi nas zabawić i oczarować swoim nowo wykreowanym i nieco dziwacznym światem, zaś za chwilę potrafi wzbudzić w nas strach i dreszczyk emocji.  Na pewno trzeba przyznać, że jest oryginalna i bardzo pomysłowa. Ma swój styl, którego się trzyma. Tworzy wiele specyficznych słów i ogólnie połączeń wyrazowych, które jeszcze bardziej dodają temu wszystkiemu uroku i pomysłowości. Ona po prostu ma taki styl pisania i to nie jest przypadek. To jest wręcz dar Marty. To co ona potrafi zrobić ze słowem, to jest wręcz niemożliwe, a jednak! 
Po drugie, sam pomysł na fabułę. Jest to kolejna książka tej Autorki z genialnie wykreowaną historią. Czasami mamy wrażenie, że nic tutaj się kupy nie trzyma, jednak po chwili nagle wszystko zaczyna się ze sobą łączyć w spójną całość i do siebie pasować. I myślę, że wiele tutaj wnoszą bohaterowie. Niezwykle oryginalni, bardzo kreatywni. Każda z postaci jest inna, nietuzinkowa, niepowtarzalna. Nie chodzi tutaj tylko o cechy charakteru ale też skupiłabym się właśnie na opisach zewnętrznych postaci. To jest coś przepięknego, no dosłownie magicznego. Jak Autorka zaczyna opisywać swoje postaci, to nabieramy wrażenia, że ta owa osoba dosłownie przed nami stoi - a my, ją sobie wyobrażamy.
No i właśnie to jest Marta Kisiel - łączy ze sobą fabułę wraz z bohaterami. Ta mieszanka wypada jej, że tak powiem wybuchowo! Do tego dochodzą czasami dziwne i zwariowane opisy, np. początek książki, kiedy główna bohaterka przychodzi do domu zakatarzona, a z jej nosa wisi glut. Przyznam, że Marta opisuje go dosyć szczegółowo. Mnie to osobiście nie rusza, mnie to śmieszy i zachęca do dalszego czytania. Trzeba przyznać szczerze, że te dzieła są bardzo specyficzne i to po prostu trzeba czuć i to się musi podobać, zdecydowanie.


Opis fabuły

Salomea Przygoda dorasta w dość specyficznym i dziwnym domu. Nie do końca jest w stanie dogadać się ze swoją zwariowaną rodziną. Salomea czuje się inna, wyjątkowa na swój sposób, dlatego postanawia zacząć żyć sama.... Wyprowadza się, wręcz ucieka z domu rodzinnego. 
Jak się okazuje, jej życie wcale nie jest takie kolorowe jakby się wydawało. Zaczyna wynajmować stancje u starszej pani, która ma dziwną, wręcz przerażającą papugę, która gada i siostrę, która całkiem często przebywa w nawiedzonym domu - bo tak na nowo wynajmowaną kwaterę mówi Salomea. Z początku to wszystko budzi w niej przerażenie i lęk, ale z czasem przyzwyczaja się do tego. Najbardziej jednak denerwują ją dziwne głosy w słuchawce od telefonu, oraz ta zwariowana papuga, która chyba się w niej zakochała, bo śpi z nią w łóżku. 
Jakby tego było mało, na horyzoncie pojawia się brat, Niedaś od którego tak naprawdę Salka chciała się uwolnić. Ten ją jednak odnajduje i staje się takim jej pasożytem... Z czasem Niedaś robi się coraz dziwniejszy, znika na całe dnie, a potem jest problem z odnalezieniem go. Jakby tego było mało, pewnego razu Salka odnajduje go na środku drogi. Lecz brat nie wydaje się normalny, zaczyna szamotać się z Salomeą i próbuje utopić ją w Odrze...


Za egzemplarz recenzencki dziękuję wydawnictwu Uroboros/ grupie wydawniczej foksal. 

poniedziałek, 15 kwietnia 2019

Czerń i purpura, Wojciech Dutka

Czerń i purpura, Wojciech Dutka



Książka od wydawnictwa: wydawnictwo Albatros
Autor: Wojciech Dutka
Data premiery: 3 kwietnia 2019 roku
Liczba stron:
Gatunek: dramat historyczny
Cena:37, 90 zł
Ocena:6/6!!!


Przez tę książkę odkryłam, że przy ocenie moich książek zdecydowanie na ten tytuł zabrakło skali, bo jakbym mogła, to myślę, że z powodzeniem przyznałabym jej siedem. Od pięciu lat czekałam na książkę, która z czystym sumieniem przebije ,,Jeźdźca miedzianego" i wreszcie się doczekałam. Nie przypuszczałabym, że taka sobie, niepozorna książka może mnie tak urzec, zaskoczyć i emocjonalnie sponiewierać! To, co działo się w obozach nie jest dla nas niczym nowym, znamy historie, wiemy co tam się wyprawiało. Jednak zupełnie inaczej jest kiedy poznajemy dane wydarzenia w teorii, a inaczej w praktyce, kiedy mamy tą brutalną rzeczywistość wplecioną w fabułę, z fantastycznymi bohaterami w tle... Czytając tę książkę, czułam jak po woli moje serce pękało na milion drobnych kawałeczków. Nigdy nie przypuszczałam, że coś tak dogłębnie mnie poruszy. Czytałam sporo takich książek, ale ta jako jedyna została właśnie przedstawiona w taki, a nie inny sposób. Tak dogłębnie, tak rzeczowo. Autor napisał według mnie dzieło majstersztyk! Tak jak wspomniałam, raczej nie czytałam czegoś podobnego.
Choć początek książki nieco mnie nudził, bo dopiero poznawaliśmy głównych bohaterów, zapoznawaliśmy się z nimi, poznawaliśmy ich życie, historie, znajomych, rodziny, kulturę. O ile akcja i ogólnie mocna fabuła zaczęły się w drugiej części, w momencie kiedy nasza główna bohaterka Milena wyjeżdża do obozu Auschwitz. To co tam się działo, to w jaki sposób Autor to opisał... Czytałam podziękowania Autora i wiem, że napisanie tej książki nie było niczym prostym dla niego... Powiedział ,,że napisał już wiele książek, ale ta była najtrudniejszą." I przyznam szczerze, wcale mu się nie dziwię. To co działo się w obozie Auschwitz do dziś pozostaje tematem tabu. Bo kto z nas z przyjemnością będzie rozmiawiał na tak trudne i ciężkie dla nas tematy? A co dopiero usiąść i napisać książkę o tym wszystkim! To jest wyczyn, to jest uznanie. Według mnie takiego rodzaju Autorzy powinni dostać jakieś szczególne wyróżnienie, bo zdecydowanie na to zasługują.
Co ta ksiązka ma takiego w sobie? Opisy sytuacji, które działy się w Auschwitz. Myślę, że to tak bardzo potrafi wpłynąć na czytelnika, że aż wydaję się być niemożliwe. Po drugie, bohaterowie! Opisani i przedstawieni w niezwykły, szczególny sposób. Autor często przedstawia nam jakąś postać, my się do niej przywiązujemy, zaś po pewnym czasie ona ginie. To również było dla mnie bardzo drastyczne i dawało mi wiele do myślenia. Czasami ta śmierć była opisana w tak bardzo dla mnie przykry sposób, że musiałam przerywać czytanie na kilka chwil i po prostu odpocząć emocjonalnie...
Czy polecam tę lekurę? Myślę, że nie wszyscy będą w stanie przeczytać coś tak mocnego. Ja uważam, że jest to najlepsza książka 2019 roku. Śmiało mogę to powiedzieć, bo wydaję mi się, że nic tej ksiażki nie przebije. Wiecie czemu doszłam do takiego wniosku? Czytając tę książkę, myślałam, że Autor po prostu sobie wymyślił takiego rodzaju historię. Po czym wyczytałam, że jest ona oparta na faktach... 


Opis fabuły



Milena- główna bohaterka jest Żydówką. Prowadzi całkiem spokojne życie, lecz pewnego dnia wybucha wojna, jest coraz ciężęj, ona musi pracować i utrzymywać cały dom, gdyż jej matka nie jest zdolna do pracy. Zaczyna występować w różnego rodzaju przedstawieniach u pewnej pani, która się nią opiekuje. 
Niestety, los chciał inaczej, Milena zostaje schwytana i wywieziona na roboty do obozu Auschwitz. Nikt nie przeczuwał, że to będzie aż tak straszne i bolesne. Nikt nie wiedział, że życie tych wszystkich ludzi zamieni się w piekło. Milena szybko się o tym przekonała. Z dnia na dzień było coraz ciężej przetrwać jej kolejny dzień pracy, na dodatek  musiała walczyć ze śmiercią, która stale rozgrywała się dosłownie na jej oczach. Dziennie w obozie umierało setki osób, ale nikogo to nie obchodziło. Tutaj nie ma już zasad, tutaj zaczyna się walka o życie.  Człowiek zostaje uprzedmiotowiony, a jedyne co jest brane pod uwagę to tylko jego pochodzenie...
W tym samym czasie w obozie pojawia się młody żołnierz SS - Franz. Chłopakowi również jest bardzo ciężko, walczy ze sobą aby tu przetrwać, ponieważ śmierć tysiąca ludzi jakoś do niego nie przemawia.  Pewnego razu w oko wpada mu Milena, w której od razu się zakochuje... Czy jest w stanie ocalić ją i siebie? Jak potoczą się ich losy?


Za egzemplarz recenzencki dziękuję wydawnictwu Albatros.


Copyright © 2016 Recenzentka Doskonała , Blogger