piątek, 22 czerwca 2018

Naznaczeni śmiercią, Splątani przeznaczeniem Veronica Roth

Naznaczeni śmiercią, Splątani przeznaczeniem Veronica Roth
Naznaczeni śmiercią, Veronica Roth,tłum. Zuzanna Byczek


Książki od wydawnictwa: wydawnictwo Jaguar
Autor: Veronica Roth
Tłumacz: Byczek Zuzanna, Michał Zacharzewski
Data premiery: 17 stycznia 2017, 23 maja 2018 
Gatunek: Fantastyka
Cena: 44,90  39,90
Ocena: 6/6

Szczerze muszę przyznać, że z tą Autorką spotykam się po raz pierwszy. Wiem, że napisała serię Niezgodnej, ale jakoś ta historia nie urzekła mnie, nie miałam okazji jej przeczytać. Teraz tego bardzo żałuję, ponieważ uważam, że jest to jedna z najlepszych pisarek z jakimi miałam do czynienia. Talent Roth nie przejawia się jedynie w jej stylu, sposobie tworzenia świata, fabuły, ale tego w jaki sposób to robi, zachowując przy tym oryginalność.
Na pierwszy rzut oka zaciekawił mnie właśnie obraz miłości pomiędzy bohaterami z motywami fantastycznymi, bardziej w stylu sciene-fiction.
Od razu na samym początku muszę zaznaczyć również, że nie jest to tylko zwykła młodzieżówka dla mało wymagających. Według mnie, czytając te książki należy naprawdę się skupić i wziąć pod uwagę dosłownie wszystko, ponieważ Veronica stale atakuje nas nowymi pomysłami, nowymi postaciami, a fabuła nie zwalnia, stale nabiera tempa i to w obu książkach.

,,Dlaczego spodziewasz się, że świat pójdzie ci na ustępstwa?(...) Nikt nikomu nie obiecywał, że będzie łatwo, miło i uczciwie. Pewne są tylko ból i śmierć."



Opis fabuły

Pomysł na fabułę jest według mnie niezwykle oryginalny i nietuzinkowy, przynajmniej ja nie spotkałam się jeszcze z takiego rodzaju tematyką.
Bohaterowie żyją w świecie, w którym rządzi los. Nie jest to przypadkowe, wszystko jest narzucone z góry, zaś nikt z nich nie ma na to wpływu. Ponadto na świecie pojawiają się pewnego rodzaju wyrocznie, które w pewien sposób potrafią odczytać i wpływać na to co narzucone jest z góry. Cała akcja ogólnie zaznacza się na tle dwóch "państw", które są negatywnie do siebie nastawione. Są to - Shotet i Thuvae. Są to kraje, które zdecydowanie różnią się od siebie. Jedno z nich stawia na walkę i obronę państwa zaś drugie na losy, wizje i ich ochronę.
Główną bohaterką pierwszej części jest Cyra, która posiada niezwykły dar. Potrafi zadawać ludziom ogromny ból, ale jest jeden minus. Sama nie potrafi go kontrolować, przez co na co dzień sama również musi zmierzać się z tą ogromną magią, sama odczuwa ten ogromny ból.  Posiada brata - Ryzeka, który za wszelką cenę próbuje nią manipulować. Wykorzystuje jej moce i jej dar po to, aby straszyć ludzi, bo wie, że dzięki temu zyska władze i przychylność innych. 
Drugim bohaterem w książce jest Akos, chłopak który wraz z bratem zostaje porwany przez wojska Ryzeka.  Oboje dostają się do miejsca, z którego szukają ucieczki, nie jest to jednak takie proste, ponieważ brat Akosa ma dar widzenia przyszłości, co z kolei chce wykorzystać Ryzek. 
I tak też pomiędzy Akosem i Cyrą zaczyna rodzić się znajomość, ponieważ oboje są na jednym dworze, przez co zmuszeni są spędzać ze sobą coraz więcej czasu. Z początku nie lubią się, są wobec siebie nieufni. Jednak z czasem się to zmienia, oboje zaczynają dostrzegać w sobie coś więcej niż tylko wzajemnych wrogów. Jak się okazuje, łączy ich szczególna więź, ponieważ Akos pokazuje Cyrze jak może walczyć ze swoim bólem. Pragnę tylko dodać, że zakończenie tej książki pozostaje na długo w pamięci i jeżeli ktoś dotrwa do końca, to z pewnością będzie chciał sięgnąć po drugą część.

Druga część z kolei wygląda już nieco inaczej. Według mnie jest bardziej rozbudowana, nieco bardziej zagmatwana. Pojawia się w niej więcej specjalistycznego języka, przez co momentami ciężko czytało się tę historię.
W tej części wiele się zmienia, pojawiają się również nowe fakty i nagłe zwroty akcji, które całkowicie odmienią losy bohaterów. Okazuje się, że ojciec Cyry, który w pierwszej części miał umrzeć, jednak żyje. Wszystko było ukartowane, ponieważ trafił do więzienia przez swojego syna, który wtedy chciał objąć władze. Od razu jasny jest fakt, że pragnie on przejąć władzę i odzyskać to co jego. Dodatkowo dochodzi bardzo wiele innych sytuacji, z którymi będą musieli zmierzyć się główni bohaterowie - Cyra oraz Akos. 
Zgromadzenie, które wcześniej odsuwało się od sporu pomiędzy ziemią Thuvhe a Shotet, nagle zaczęło dostrzegać ten konflikt, na niekorzyść bohaterów. Jeden z głównych dowódców, kanclerz tej grupy, pragnie od razu wyeliminować cały lud Shotet. To powoduje, że w kraju pojawia się coraz więcej konfliktów, przez co po woli zaczyna dochodzić do wojny. Wszyscy wiedzą, że nie będzie to łatwa wojna, ponieważ Cyra oraz Akos muszą zmierzyć się z większą ilością wrogów. 


Moja opinia

Podsumowując, uważam że obie książki zasługują na bardzo wysoką notę. Są naprawdę genialne, dopracowane, oryginalne w fabule, specyfice oraz bohaterach.  Jeżeli jednak miałabym się głębiej zastanowić, to uważam, że druga część jeszcze troszkę gorsza od pierwszej. Dosyć sporym minusem jest to, że Autorka dodała kolejne osoby opowiadające (narratorów) - dodatkowo dochodzi nam postać Cisi. Według mnie jest to w ogóle nie potrzebne, jednak jeżeli Veronica zastosowała taki zabieg, to trudno, już tego niestety nie zmienimy. Twierdzę jednak, że wprowadzenie rozdziałów skupionych jedynie wokół Cisi było niepotrzebne i wręcz banalne. 
Najważniejszym jednak plusem drugiej części jest fakt, że książka jest niebanalna i nieprzewidywalna, nawet w stosunku do pierwszej części, która i tak według mnie była ogromnym zaskoczeniem. 
Jestem również bardzo pozytywnie zaskoczona tym co poprzez te historie pokazuje nam Autorka. Veronica dodała w książce wiele sentencji oraz cytatów, które naprawdę mnie zaskoczyły, ponieważ wiele z nich jest naprawdę przemyślanych i dobrych.
I ostatnia kwestia, to główni bohaterowie, którzy według mnie byli wręcz perfekcyjni. Od początku pierwszej części, do końca drugiej, stale się zmieniali, pokazywali swoje ukryte oblicza, przechodzili różnego rodzaju metamorfozy.To chyba jedna z nielicznych par w literaturze, która mnie aż tak zaskoczyła.










Za egzemplarze recenzenckie dziękuję wydawnictwu Jaguar.



wtorek, 19 czerwca 2018

Lick, Play Stage Dive Tom I oraz II, Kylie Scott

Lick, Play Stage Dive Tom I oraz II, Kylie Scott
,,Oto książka w której brzmienia gitary przechodzą w zmysłową melodię miłości. Znajdziesz tu cząstkę historii, w niesamowitym klimacie rocka!"



Lick Stage Dive oraz Play Stage Dive, część I oraz II, Kylie Scott, tłum. Marcin Kuchciński.




Książka od wydawnictwa: Editiored/ grupa Helion
Autor: Kylie Scott
Tłumacz: Marcin Kuchciński
Data premiery: I część - 9 maja 2018, II część również w tym samym czasie.
Liczba stron: I część - 272 strony, II część - 279 stron
Gatunek: erotyka
Cena: I część - 34,90 II część- 37,00
Ocena:4/6



Są to kolejne książki erotyczne, ukazujące niesamowitą historię, miłość pomiędzy dwoma osobami, tak naprawdę z przypadku. Co o tym sądzę? Jak dla mnie nic odkrywczego. W ogóle ostatnimi czasy uważam, że mało co dzieje się w takich erotykach.  Oprócz opisów ostrego seksu, spotkań z przypadku, długich i żmudnych dialogów,  nie dzieje się w takiego rodzaju historiach zupełnie nic innego, nowego, innowacyjnego.
Chyba stałam się stara, ponieważ kiedyś jeszcze lubiłam czytać takie książki i aż wstyd przyznać, ale Greya pochłonęłam w kilka dni. No ale cóż, czasy się zmieniły. Co więc sądzę o tych dwóch częściach? Są to zdecydowanie jedne z najprzeciętniejszych książek erotycznych, jakie miałam okazje czytać.
Ogólnie nie ma w tej książce jakiś bardzo drażniących elementów, fabuła jest całkiem w porządku, bohaterowie również nie są najgorsi, ale spajając te wszystkie elementy w całość, możemy zauważyć, że jest to coś naprawdę przeciętnego, coś co możemy odnaleźć w każdym erotyku.


Opis fabuły

Część I, Lick Stage Dive
Evelyn to główna bohaterka serii, która niebawem kończy dwadzieścia jeden lat i postanawia przeżyć te urodziny najlepiej jak się tylko da.  Z tej okazji wyrusza do Vegas, bo wie, że tam na pewno przeżyje przygodę życia. I tak też się dzieje. Główna bohaterka budzi się rankiem w Vegas i zdaje sobie sprawę, że kompletnie nie pamięta co działo się poprzedniego wieczoru. Najlepsze jest jednak to, że nikt nie przypuszczałby, że Evelyn mogłaby tak cudownie się bawić, ponieważ jest z natury raczej dobrą i ułożoną osobą, która uczęszcza na studia. Plany jednak się pokrzyżowały, jak się okazuje, to co przeżyła w nocy, nie było tylko jednorazową przygodą. Jak się okazuje wyszła za mąż za mężczyznę, którego nie widziała nigdy wcześniej na oczy. Najgorsze jest to, że nie wie kim on jest, skąd się tu wziął, jak ma na imię i jak do tego wszystkiego doszło.Po jakimś czasie jednak dowiadujemy się, że jej mężem został rockmen David Ferris, który nie dość, że jest jednym z najzdolniejszych gitarzystów w kraju, to dodatkowo jest również chyba najprzystojniejszym facetem w okolicy.
Jednak to nie koniec nocnych wrażeń z jednorazowej przygody. Dodatkowo, Evelyn zauważa na swoich pośladkach tatuaż z wytatuowanym imieniem mężczyzny, więc tak naprawdę można przypuszczać, że stąd poznaje imię swojego ,,nieznanego" męża.
Najgorsze nie jest to co się stało, ale to co ma się dziać. David to bardzo znana postać, praktycznie każdy w okolicy wie kim on jest. Dlatego życie Evelyn nie jest już takie proste i kolorowe, nie może nawet wyjść z domu, ponieważ na każdym kroku śledzą ją fotoreporterzy.
Evelyn żyje tylko nadzieją na szybkie zakończenie sprawy i rozwiązanie problemu. Pragnie jak najszybciej rozstać się z Davidem i wziąć z nim rozwód, bo wie, że to tylko jedno wielkie nieporozumienie.
Sprawa jednak zaczyna się po woli układać i wyjaśniać, okazuje się, że bohaterka nie będzie miała problemu z rozwodem, tylko... po dłuższym czasie przebywania ze ,,swoim mężem", zauważa że jednak coś do niego czuje. Czy to na pewno okaże się takie proste jak myślała?

Część II, Play Stage Dive

Na samym początku powiem, że według mnie część druga zdecydowanie bardziej przypadła mi do gustu.  Może po prostu wydawała się być bardziej ciekawa? 
Na wstępie pragnę zaznaczyć, że druga część nie skupia się już wokół losów Evlyn i Davida. Tym razem poznajemy Anne oraz Mala. Kim zatem jest ta para? Skąd ją znamy? Mala poznaliśmy już w poprzedniej części książki, jest to przyjaciel Davida. Pojawia się jednak jedna zależność, która łączy obie te książki, Malcolm również jest muzykiem, tak jak w poprzedniej części David. 
Kim zatem jest Anne? To typowa dziewczyna, która znajduje się w bardzo trudnej sytuacji, ponieważ zostaje sama na lodzie. Życie dla niej nie jest łatwe, ponieważ przez wiele naprawdę długich lat przyjaźniła się ze Skye, z którą razem mieszkała. Przez to dziewczyna jeszcze bardziej się pogrąża i popada w coraz większe długi,  jej sytuacja finansowa nie wróży nic dobrego. Anne pracuje jedynie w księgarni, za co dostaje bardzo marne wynagrodzenie, przez co nie jest w stanie sama się utrzymać.
Wszystko jednak ulega zmianie, kiedy Anne otrzymuje od losu szansę. Pewnego razu jej sąsiadka o imieniu Lauren  namawia ją i prosi, aby wybrała się z nią na imprezę. Dziewczyna po jakimś czasie godzi się na to i udaje się z przyjaciółką do danego miejsca. Jak się okazuje poznaje tam naszą parę z pierwszej części - Evlyn oraz Davida.  To jednak nie wszystko, zauważa tam również naszego bohatera - Malcolma Ericsona. Jest to również przystojny i czarujący mężczyzna. Tak jak David gra w zespole rockowym Stage Dive.
Anne ten chłopak od razu wpada w oko, przez cały wieczór stale go obserwuje i nie może oderwać od niego oczu. Wie jednak, że nie ma szans, dodatkowo zdaje sobie sprawę, że takiego rodzaju chłopak na pewno nie będzie nią zainteresowany. 
Drugiego dnia, po pracy, Anne wraca do domu i zostaje tam Mala. Jest zszokowana i zaskoczona do momentu, kiedy nie wyjaśnia on jej sytuacji.
Haczyk w ich umowie jest bardzo korzystny dla Anne. Otóż, Mal ma zamieszkać z dziewczyną po to, aby ona miała lżej pod względem finansowym, ponieważ miałby dokładać się do mieszkania. Zaś Anne ma poprawić nadszarpniętą sytuację chłopaka i ma udawać jego dziewczynę.
Najlepsze jest jednak to, że Anne nie wie co robić, jest zamieszana, ale potrzeba posiadania większej ilości pieniędzy jest dla niej w tym momencie najważniejsza. Dodatkowo Mal przypada jej do gustu, czuje, że jest w nim zauroczona. 



Moja opinia

Obie części są bardzo do siebie podobne pod względem akcji, fabuły oraz bohaterów. Można powiedzieć, że są zbudowane na bardzo podobnej zasadzie.
Mogę stwierdzić, że druga część jest trochę lepsza, nieco bardziej ciekawa ale i tak nie zmienia to faktu, że fabuła jednej i drugiej części jest naciągana. Według mnie to ściśle bazuje na dobrze nam znanych schematach, które pojawiają się dosłownie we wszystkich erotykach. Idealny przystojniak, który ma pieniądze i powodzenie oraz biedna dziewczyna, która nie radzi sobie w życiu i potrzebuje podpory.
Nie jest to jednak aż taka zła książka, jest w niej wiele zabawnych zwrotów akcji, niespodziewanych zdarzeń, różnych sytuacji, które sprawiają, że te książki jednak czyta się zdecydowanie w bardzo szybkim tempie. 
Bohaterowie są barwni, co prawda zachowani są w określonych schematach, ale jednak potrafią nas zaskoczyć, co według mnie jest bardzo pozytywne.
Od razu muszę jednak zaznaczyć i podkreślić, że nie jest to jakaś górnolotna lektura. Nie ma w niej nic, co mogłoby być dla czytelnika pouczające i w jakiś sposób wpływało na jego rozwój, niestety. Jest to raczej zwykłe czytadło na poprawę humoru, czy na weekendowy wypad nad jezioro. 
Na pewno jest to bardzo lekka i dosyć przyjemna książka dla niewymagającego czytelnika, który po prostu chce przeczytać coś przeciętnego. 












środa, 13 czerwca 2018

Pocałunek cesarza, Sylwia Bachleda

Pocałunek cesarza, Sylwia Bachleda
,,Moją obserwację przerwały chłodne dłonie, które zakryły mi oczy. Uniosłam rękę, by sprawdzić, kim jest ten, który mi przeszkodził. Uśmiechnęłam się. Te dłonie rozpoznałabym wszędzie."





Książka od wydawnictwa: Novae Res
Autorka: Sylwia Bachleda
Data premiery: 4 czerwca 2018 roku
Liczba stron: 450
Gatunek: Romans historyczny
Cena: 38,00 zł
Ocena: 6/6!




Na  początku chciałabym bardzo serdecznie podziękować Autorce książki - Sylwii Bachledzie za darmowy egzemplarz recenzencki tej niesamowitej i wspaniałej książki! Bardzo dawno nie czytałam tak dobrej książki. I choć nie spodziewałam się po takiego rodzaju historii niczego zaskakującego, to jednak okazało się, że książka potrafi nie tylko zaskoczyć ale również i zaszokować przeciętnego czytelnika.
Przyznam, główna bohaterka Charlotte od samego początku bardzo mnie irytowała, była niestabilna w swoich uczuciach, nie wiedziała z kim chce być i kogo ma wybrać. Z czasem jednak akcja rozwinęła się w dobrym kierunku, a bohaterka zaczęła być w miarę normalna, a miejscami było mi jej nawet i szkoda.
Książka poza tym jednym elementem jest według mnie na ocenę celującą. Jest bardzo dobrze napisana, nie znalazłam w niej żadnych błędów, niedociągnięć czy błędów logicznych. Historia od początku do końca wciąga czytelnika. Zaś jakieś ostanie pięćdziesiąt stron książki całkowicie zmienia postać rzeczy. Akcja stosunkowo przyspiesza, wszystko się rozkręca. Szczerze, to te ostatnie kilkanaście stron przeczytałam w oka mgnieniu. No i niestety... Jak tylko odłożyłam książkę, to było mi żal, że muszę rozstać się z główną bohaterką oraz jej dylematami. Jednak nie martwcie się, z tego co wiem, ma powstać druga część historii.

Opis fabuły

Akcja książki kręci się stale wokół XIX- wiecznej Francji, głównie na Wersalu. Jednak nie dajcie się zmylić, nie znajdziecie w tej książce żadnych historycznych opisów wydarzeń lub miejsc. XIX wiek jak i sama Francja, cesarz oraz wszystkie inne rzeczy dla historii zostały pominięte, co według mnie jest dobre. Jeżeli ktoś będzie chciał zaznajomić się z historią, to zdecydowanie sięgnie po książkę do tego przeznaczoną. 
Fabuła książki opiera się głównie i wyłącznie na losach głównej bohaterki Charlotte, którą poznajemy już od samego początku historii. Tak jak wcześniej wspomniałam, jest to typowy przykład młodej dziewczyny niestabilnej emocjonalnie, która do końca nie potrafi wybrać spośród trzech mężczyzn, którzy pojawiają się na jej drodze do szczęśliwego życia. Charlotte jednak doskonale wie kim jest i zdecydowanie wysoko się ceni. Zapewne nie ma ani jednego mężczyzny w jej świecie, który nie spojrzałby się na nią. Każdy widzi i docenia jej niezwykłe piękno, ponieważ jest to jedna z najpiękniejszych kobiet w okolicy, którą zdecydowanie każdy się zachwyca. 
Życie miłosne Charlotte w książce rozpoczyna się od momentu, kiedy poznajemy Victora. Jest to mężczyzna, z którym dziewczyna pragnie spędzić resztę swojego życia. Ich życie nie jest jednak tak idealne, ponieważ wybranek uświadamia jej, że musi wyjechać do Francji, aby móc służyć cesarzowi, nie potrafi wyjaśnić Charlotte, że takiego rodzaju posługa jest dla niego najważniejsza. Jednak pragnie zabrać ze sobą dziewczynę i tam wziąć z nią ślub. 
Wszystko jednak się zmienia, ponieważ Victor postanawia wyjechać bez niej, można nawet powiedzieć, że w najmniej oczekiwanym momencie ucieka przed wybranką. Ta sytuacja łamie serce Charlotte, ale nie na długo. Wkrótce potem zostaje przedstawiona swojemu rówieśnikowi - Franciszkowi,  w którym bardzo szybko się zakochuje i gdyby nie brat nowego wybranka - Luis, ich miłość kwitła by jeszcze znacznie dłużej. 

W międzyczasie Charlotte otrzymuje list od Victora z przeprosinami. Mężczyzna informuję kobietę o tym, że nie potrafi bez niej żyć utwierdza ją w miłości do niej i pragnie nadal ściągnąć ją do Wersalu aby wziąć z nią ślub... Charlotte jest pewna swojej decyzji i ślepo biegnie w ramiona Victora do Paryża, do Wersalu. Szybko jednak zauważa, że nie tylko jej wybranek jest nią zafascynowany, ale również i sam cesarz Aleksander...


Moja opinia


Ta książka jest niesamowita! Zdecydowanie działa na ludzkie emocje, momentami denerwuje, szokuje, a zakończenie zwala z nóg. Szczerze przyznam, że jak zaczynałam ją czytać to nie spodziewałam się takiego obrotu sprawy i to mnie bardzo zaskoczyło, oczywiście pozytywnie.
Tak jak wcześniej mówiłam książka jest dopracowana pod każdym kątem, nie ma w niej nieścisłości, jakiś błędów, nielogiczności. Każdy z bohaterów jest inny, niezwykle barwny i na swój sposób ciekawy. Miałam problem z główną bohaterką, o czym też wspomniałam wcześniej, ale z czasem przyzwyczaiłam się do jej bezmyślnego zachowania i zaczęłam ją zwyczajnie tolerować.
Maleńkim minusikiem był również fakt, że w tej XIX-wiecznej Francji brakowało mi trochę tego Paryża i opisu tamtych lat. Trochę lepiej jakby pojawiło się jednak w niej nieco więcej opisów miejsc, zwyczajów. Zaś w samym wyrażaniu się bohaterów zabrakło tego klimatu historycznego. Jednak zapomina się o tych wszystkich małych minusach, w momencie kiedy wczytamy się w główny wątek i zajmiemy się samą akcją oraz fabułą. 
Podsumowując, uważam, że jest to jedna z lepszych książek jakie ostatnio czytałam a te minusy i tak niewiele zmieniają, ponieważ fabuła jest na tyle dobra, że naprawdę ciężko przejmować się tymi drobiazgami. Zdecydowanie polecam ją każdemu kto lubi historie o miłości, życie we Francji i XIX wiek.









Za egzemplarz recenzencki dziękuję Sylwii Bachledzie oraz wydawnictwu Novae Res.



wtorek, 12 czerwca 2018

Tamte dni, tamte noce

Tamte dni, tamte noce
,,Zawsze płakała, bo spała sama. Teraz śpi pośród umarłych."


 ,,Tamte dni, tamte noce", Andre Aciman, tłum. Tomasz Bieroń


Książka od wydawnictwa: wydawnictwo Poradnia K
Autor: Andre Aciman
Tłumacz: Tomasz Bieroń
Data premiery: 12 stycznia 2018 rok
Liczba stron: 330 
Oprawa: Miękka
Cena: 34,99
Ocena: 5/6





Ta książka to prawdziwy majstersztyk! Nigdy nie czytałam podobnej historii, ponieważ raczej nie interesuję się takiego rodzaju tematyką, ale w tym przypadku akurat warto. 
Niesamowity w tej historii jest bohater - nastolatek, który na swój wiek potrafi być tak niezwykle inteligentny, mądry, uczuciowy, pomysłowy, że to aż szokuje. 
Ponadto Andre podsuwa nam fantastyczną historią wypełnioną ogromną ilością emocji, pełnych, wartościowych zdań, przemyśleń bohaterów. 
Bardzo ważne jest również przesłanie samej książki, tej historii oraz tego, w jaki sposób została nam ona zaprezentowana i przedstawiona.  Uważam, że to nie tylko ogromne emocje, uczucia, ale także ogromne pożądanie, które wyczuwa się już na samym początku tej przepięknej historii.  Pojawiają się tutaj wszystkie elementy zakochania jakie znamy, pożądanie, uczucie, motyle w brzuchu, mrowienie... to wszystko sprawia, że aż sami chcemy być w podobnej sytuacji i również czuć w sobie tak silne uczucie, bo przecież jest to piękne.
Interesujący jest już sam w sobie wątek miłości pomiędzy dwojgiem mężczyzn. Fascynujące jest również uczucie jakim darzą siebie nawzajem i to, w jaki sposób ta miłość rośnie, rozwija się pomiędzy głównymi bohaterami. 

Opis fabuły

Początek akcji zawiera się we wspomnieniach 17-letniego chłopca- Elio, który spędza wakacje u rodziców, we Włoszech. Pewnego razu pod progami ich domu staje pewien człowiek, który pragnie zatrzymać się w domku rodzinnym na dłużej, jest on studentem, kończy prace doktorancką i potrzebuje nieco spokoju i ciszy, więc to mu jak najbardziej odpowiada. I tak zaczyna się początek tej historii, bowiem nowo przybyły chłopak - Olivier zaczyna poznawać Elio. Pomimo tego, że ten pierwszy jest starszy od Elio o dziesięć lat, nie widzą w tym nic złego, ponieważ pomiędzy nimi zaczyna pojawiać się uczucie. Z początku to nic wielkiego, jednak potem... staje się coraz silniejsze i mocniejsze. Można powiedzieć, że relacja ta momentami może nas przerażać, podchodzi w obsesję, ponieważ bohaterowie zaczynają uzależniać się od siebie. Widać to szczególnie z perspektywy głównego bohatera - Elio, który opowiada o tym jak silne uczucie i emocje wywołuje u niego Olivier. 
,,Jeśli na świecie istnieje prawda, to tkwi w tych chwilach, kiedy jestem z tobą i jeśli któregoś dnia zdobędę się na odwagę, żeby powiedzieć ci moją prawdę, przypomnij mi, żebym na każdym ołtarzu w Rzymie zapalił świecę wotywną."

Całość tej książki jest zbudowana w taki sposób, że ja podzieliłabym ją i wyodrębniła jej cztery części.  Pierwsza część to wątek Elio, to początek historii, zapoznanie z Olivierem, ich początek znajomości. Jest to fascynujące, ponieważ ta relacja nie jest od początku usłana różami, rzekłabym, że wręcz przeciwnie. Z początku ich emocje i uczucia przejawiają się w krótkich niedopowiedzeniach, jakiś gestach, insynuacjach, urwanych spojrzeniach. To wszystko napędza pomiędzy nimi stale rosnące pożądanie. Można powiedzieć, że relacja pomiędzy nimi jest specyficzna, ponieważ opiera się właśnie tylko na jakiś przelotnych spojrzeniach, czy gestach, lub na niedomówieniach.
Elio jest jak na swój wiek niemożliwy, to bardzo mądry i przebiegły chłopiec. Bardzo dokładnie bowiem analizuje i stale myśli o sygnałach, jakie wysyła mu Olivier. Ciągle podąża za nim, śledzi go, prześladuje i analizuje w swojej głowie jego każdy najdrobniejszy gest, aby upewnić się, że oboje czują coś do siebie. 
,,Ludzie, którzy czytają, są schowani w sobie. Ukrywają to, jacy są. Ludzie schowani w sobie nie zawsze lubią to, jacy są."

W drugiej części już ten wątek pożądania i śledzenia siebie na wzajem przez bohaterów, kończy się. Tutaj mamy do czynienia z nagłym rozwojem akcji, ich relacja zaczyna się rozwijać, dążyć do czegoś, nie są to już tylko przelotne spojrzenia. Następnie już akcja przenosi się do Rzymu, tutaj możemy odczuć chwilowe spowolnienie akcji, chwilowy postój. Jest to dobre, ponieważ czytelnik choć na chwilę może odetchnąć. To celowe zjawisko, ponieważ ostatnia już część to tak zwane zakończenie, które zwali każdego z nóg, zaskoczy i złamie nam serce!

Moja odczucia, emocje

Jedno co przychodzi mi na myśl na sam początek w podsumowaniu - to emocje, emocje i jeszcze raz emocje.  Ta książka ma w sobie takie pokłady uczuć, emocji do przekazania nam - czytelnikom, że to aż wydaje się być nieprawdopodobne. 
Ponadto w dużej mierze wrażenie zrobiła na mnie historia samego Elia, kiedy to przedstawiona są nam jego przemyślenia, pogląd na świat. Są one na tyle poważne i tak mądrze zebrane, że mamy wrażenie, iż nie przedstawia nam tego nastolatek, tylko osoba dorosła, która bardzo wiele w swoim życiu przeszła. Możemy również obeznać się z jego sposobem bycia, przez co momentami mamy wrażenie, że bohatera znamy już tak dobrze, jakby żył obok nas w świecie realnym.
Fascynujące jest to, że bohaterowie nie są idealni, każdy z nich posiada jakieś wady, zalety. Wśród nich stale pojawiają się jakieś niedomówienia, niejasności, nieporozumienia, które rzutują później na ich zbyt pochopne decyzje, których potem żałują.
Fabuła i to, w jaki sposób autor pisze, jest wręcz prosta, banalna. Nie znajdziemy tutaj nie wiadomo jak wielkiego patosu pomiędzy dwojgiem kochanków. Rzeczywistość nie jest ubarwiona, sceny są normalne, wydają się być realistyczne. Sceny erotyczne, które występują w tej książce również są zwyczajne, takie codziennie. Nie ma w nich zbędnych fajerwerków czy też nie wywołuje u czytelnika szoku. 
Tak naprawdę pomysł na fabułę od początku wydawał się być oklepany. Motyw letniej miłości... było to już wykorzystane wielokrotnie. Andre jednak podźwignął ciężar tego co stworzył i dał sobie z tym radę do końca, dlatego historia ta zyskała tak ogromną sławę i popularność, bo jednak ma w sobie to coś i zdecydowanie wybija się na tle innych historii o podobnej tematyce.



Za darmowy egzemplarz recenzencki dziękuję wydawnictwu Poradnia K.





Copyright © 2016 Recenzentka Doskonała , Blogger