środa, 7 listopada 2018

Siedem cudów, Agata Przybyłek






Książka od wydawnictwa: Czwarta Strona
Autorka:Agata Przybyłek
Liczba stron: 381 stron
Data premiery: 29 października 2018 roku
Gatunek: literatura obyczajowa/ kobieca
Cena: 36,90
Ocena: 6/6!!



Dla mnie nie ma większego znaczenia co nowego napisze Agata Pryzbyłek. Wiecie czemu? Bo ja kocham każdą jej książkę, każdą historię, bohaterów. Te książki są magiczne, niesamowite, jedyne w swoim rodzaju. Powiem to po raz kolejny, ale muszę. To jedna z moich ulubionych polskich Autorek, z pewnością jest w pierwszej trójce. Nie ma co tutaj ukrywać, Agata ma talent i to ogromny. A za co pokochałam tę akurat książkę? Siedem cudów? Przede wszystkim za klimat świąteczny. W tej historii już od samego początku czuć klimat bożonarodzeniowy. 
Może najpierw zacznę od tytułu... od razu powiem ,że nie jest on przypadkowy. Jak się okazuje, tych siedem cudów ma związek z siedmioma bohaterami, którzy pięknie tutaj wpletli się nam w fabułę. Każda z postaci chce być wyjątkowa, inna, odmienna. Każdy z bohaterów pragnie czuć się odmieniony w te święta. I to jest takie fantastyczne, że każda z tych postaci szuka w te święta swojego miejsca na ziemi. Czegoś co sprawi, że każde z nich będzie szczęśliwe. Ahh, ta świąteczna magia. No i tutaj właśnie udowadniam, że jest to wielowątkowa opowieść, ale według mnie to nie problem, gdyż Agata tak zręcznie łączy losy bohaterów, ich życie i ogólnie całość, że nie mamy problemu z, że tak powiem ogarnięciem tego wszystkiego. Bo z drugiej strony, wydawałoby się, że jest to całkiem spora liczba do ogarnięcia w książce. Niekiedy fabuła może nam się pomieszać, być niejasna...Nic z tych rzeczy! To nie u Agaty! U niej zawsze znajdziecie czysty profesjonalizm, to na pewno. 
To nie tylko historia o pięknie, urokliwych świętach, ale to również historia o wielu trudach, zmaganiach i problemach bohaterów. Każdy z nich próbuje sobie na swój sposób z nimi radzić i znaleźć wyjście z trudnej sytuacji.
Więc czym w tym przypadku są święta dla bohaterów? Magią, takim powerem, który dodaje im sił do walki ze sprzeciwnościami losu. I to jest dobre!
Tegoroczne święta zmieniają w bohaterach wszystko. Ich nastawienie, postawe, życiowe cele. Każdy z nich pragnie być lepszym człowiekiem i to jest najważniejsze. 
Co do fabuły i historii, to zdecydowanie jestem na tak. Wcześniej wspomniałam, że są to przeplatane wydarzenia siedmiu bohaterów. Nie ma tutaj nudy, jest tylko wyczuwalna magia świąt i ten jakże cudowny klimat.
Ja w książkach Agaty Przybyłek nie widzę i nigdy nie widziałam żadnych minusów. Nie wiem czego mogłbym się doczepić. Wiem, są czytelnicy, którym przeszkadza czasami fabuła, bohaterowie, itp. Ja po prostu czekam na kolejne jej książk i wiecie co z nimi robię? Chłonę ję, wręcz pożeram w całości.


Opis fabuły

Tak jak wcześniej wspomniałam, jestem to historia o siedmiu bohaterach. Z pozoru może wydawać się, że nic ich nie łączy, jednak przy bliższym zapoznaniu się z fabułą, szybko możemy zmienić zdanie, zdecydowanie. 
Co ich łączy? A no, każdy z nich pragnie aby te święta były jednak wyjątkowe, lepsze od poprzednich. Każdy z kolei nosi jakiś ciężar na swoich barkach, więc liczą oni na to, że magia tegorocznych świąt sprawi, że wszystko się naprawi, a ich los zdecydowanie się polepszy, jednak czy aby na pewno?
Ich losy są naprawdę przeróżne, tyle ile bohaterów, tyle różnych przypadków. Jest np. Monika - dziewczyna niesamowicie skryta, delikatna i smutna. Ona stale tęskni i wspomina swojego byłego chłopaka, z którym chyba nadal chce być. Ksawery również nie ma łatwo, jego życie jest jeszcze bardziej skomplikowane i smutne, ale dzięki temu, że może powrócić do domu na święta, wszystko zarysowuje się w lepszych barwach, pozwoli mu tak jakby na chwilę oderwać się od zmartwień.
Jest jeszcze wyjątkowa para - Maciek, Małgosia. Można powiedzieć, że Ci bohaterowie są taką perełką na torcie! A wiecie czemu? Otóż Maciek plnuje zaręczyny! Tak, chce zaręczyć się i wziąć ślub z miłością swojego życia. Jak się okazuje nie jest to też takie cudowne i piękne jakby się wydawało, bo Maciek ciągle gdzieś tam z tyłu stale myśli o innej dziewczynie, z którą kiedyś chodził. 
Nie można zapomnieć o pewnej bohaterce, niezwykłej dziewczynie, która chyba najbardziej zasługiwała na rodzinne ciepło i magię świąt. To Ania, dziewczyna niezwykle biedna. Została ona porzucona przez rodzinę, musiała sama dorastać, bez osób, które otaczałyby ją ciepłem i miłością.
Nie są to jedyni bohaterowie, dodatkowo wplata się w fabułę również wiele innych postaci, którzy już nie są tak ważni, ale jednak wiele dobrego wnoszą do książki!




Za egzemplarz recenzencki dziękuję wydawnictwu Czwarta Strona!





9 komentarzy:

  1. Niesamowicie zachęciłaś mnie do przeczytania tej książki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Widzę, że zaczyna się "sezon" na świateczne książki :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuję pięknie <3 Na dniach udostępnię na swojej stronie! Ściskam mocno! <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam książki Pani Agaty. Na pewno przeczytam.:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam Agatę Przybyłek, dla mnie to odkrycie roku, jeśli chodzi o autorów :D Dlatego też nie mogłam sobie odpuścić jej świątecznej historii :D Na półce już jest i nie mogę się doczekać, aż zacznę czytać :D
    http://whothatgirl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo lubię książki tej autorki więc jestem zdecydowanie na tak :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Hello, thanks for the information.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Recenzentka Doskonała , Blogger