piątek, 22 marca 2019

Ta druga, Michelle Frances

Ta druga, Michelle Frances



Książka od wydawnictwa: wydawnictwo Albatros
Autor: Michelle Frances
Tłumacz: Paweł Lipszyc
Data premiery: 13 marca 2019 roku
Liczba stron: 414   stron
Gatunek: thriller
Cena: 35,90 zł
Ocena: 5/6


Muszę przyznać, że bardzo lubię takie książki. Uwielbiam te momenty, kiedy coś się dzieje, kiedy jest budowane napięcie, zaskoczenie i ten dreszczyk emocji na plecach. Nie powiem, ta książka nie była najgorsza, ale zdecydowanie nie najlepsza. Trochę jej zabrakło aby mnie w pełni zaskoczyć, ale muszę przyznać, że jest to typ książki, którą czyta się zaskakująco bardzo szybko, powiedziałabym nawet, że się ją chłonie. A to przez fakt, iż  po prostu w takiego rodzaju książkach czytelnik jest ciekawy tego co się zaraz wydarzy, albo co kierowało głównym bohaterem, albo co on w sobie takiego miał a nie innego, że tak się wydarzyło ? Jest bardzo wiele pytań na które w takich thrillerach szuka się odpowiedzi.  I myślę, że właśnie tutaj to pokusiło mnie do tego aby dobrnąć do końca i dowiedzieć się o co ,,tyle zachodu".
To też typ książki, kiedy początek zdecydowanie różni się od końca, odbiega od niego ze zdwojoną siłą. Można nawet pokusić się o stwierdzenie, że równie dobrze koniec pasowałby do innej historii.
Bardzo podobali mi się bohaterowie. Niezwykle ciekawe, barwne i interesujące postacie. W sumie to bohaterami była trójka osób- mąż, żona oraz tajemnicza Emma, która już od samego początku stanowiła dla mnie jedną wielką niewiadomą zagadkę. Polubiłam Carrie, za jej podejście do dziecka, za to jak sobie świetnie sama dawała radę, za ogólny stosunek do życia, ale szczerze denerwował mnie jej mąż Adrian. To jego podejście do wszystkiego, stosunek do żony, do dziecka, to było nie do pomyślenia! Bardzo nie lubię takiego rodzaju facetów.
Wiele z Was pytało mnie również o czym tak naprawdę jest ta książka?No właśnie... i tutaj miałam problem, ponieważ nie wiedziałam co odpowiedzieć. Trochę jest tutaj z romansu, trochę z kłamstwa, trochę historii z przeszłości, troche rywalizacji, chęci zemsty. Ale przede wszystkim wydaję mi się, że głównie chodzi tutaj o wątek rywalizacji pomiędzy dwiema kobietami. I to na tyle silny jest ten wątek, że może on doprowadzić do znacznie większej katastrofy, o którym możecie się przekonać jak tylko dobrniecie do końca tej książki.
Mam też jedno zastrzeżenie... Wiecie co ? Niby jest to thriller, ale ja raczej powiedziałabym, iż jest to obyczajówka z elementami psychologicznymi, ewentualnie końcówka książki zawiera w sobie jakieś tam delikatne elementy thrilleru, ale naprawdę jest ich niewiele, a szkoda. Myślałam, że postać Emmy wywoła u mnie większe przerażenie.
Osobiście czy polecam? Raczej tak, choć nie jest to pozycja typu must have. Wydaję mi się, że na rynku czytelniczym jest znacznie więcej fajniejszych książek tego typu.


Opis fabuły 

Carrie to dziewczyna wręcz idealna. Uwielbia swoją pracę, wszystko co osiągnęła to jedynie jej zasługa, jest bardzo mądra, sprytna i utalentowana. Obecnie jest prezenterką telewizycjną, jej praca odnosi sukcesy, a ona pnie się stale na wyżyny. Dodatkowo, ma wspaniałego męża Adriana, który tak jak ona uwielbia wyjazdy, wspólne spędzanie czasu, wakacje, szaleństwo. Oboje jednak ustalili że nie chcą mieć dzieci.
Pewnego razu jednak okazuje się, że Carrie przez przypadek zachodzi w ciąże. Odtąd cały jej świat się zmienia, a sama bohaterka myśli, że wszystko jest w stanie legnąć w gruzach. Na jej miejsce w pracy zostaje zatrudniona o wiele młodsza, również bardzo mądra i błyskotliwa Emma. Wydawać by się mogło, że nic jej nie brakuje, zresztą mąż Carrie sądzi podobnie. Oboje nawiązują wspólny kontakt już od samego początku. A Carrie jest skazana na samotność w domu z maleńkim dzieckiem, z którym ledwie sobie radzi. Jednak po woli zdaje sobie sprawę z tego, że Emma próbuje ją wygryźć z jej stanowiska. Od tej pory zaczyna się szaleńcza walka i rywalizacja o  prace, o marzenia, o aspiracje, o wszystko. Nikt jednak nie wie kim tak naprawdę jest Emma i jaki sektet skrywa...


Za egzemplarz recenzencki dziękuję wydawnictwu Albatros.


czwartek, 21 marca 2019

Smocza perła, Yoon Ha Lee

Smocza perła, Yoon Ha Lee


Książka od wydawnictwa: wydawnictwo Galeria Książki
Autor: Yonn Ha Lee
Tłumacz: Agnieszka Fulińska, Aleksandra Klęczar
Data premiery: 13 marca 2019 roku
Liczba stron: 348 stron
Gatunek: fantastyka, sci-fi
Cena: 36, 90 zł
Ocena: 6/6


Już od początku wiedziałam, że ta książka jest skierowana raczej do młodszych czytelników, ale wcale nie znaczyło to, że nie chciałam po nią sięgnąć. Dla mnie nie stanowi to najmniejszego problemu. To taka sama sytuacja jak z Harrym Potterem. Jest skierowany głównie do młodzieży, ale dorośli też go czytają.
I tutaj muszę przyznać, że jestem bardzo mile zaskoczona bo byłam pewna, że książka będzie raczej przeciętna, a tymczasem nie mogłam oderwać się od czytania. W te trzysta czterdzieści osiem stron zostało przekazanych nam tyle faktów, wydarzeń, bohaterów, ogólnej zabawy, że to aż wydaje się być nieprawdopodobne. Ja z tą książką po prostu bardzo dobrze się bawiłam.
To dosyć nietypowa książka, bo są w niej zawarte elementy mitologii koreańskiej ( choć muszę przyznać, że jest jej raczej niewielka ilość w tej historii) i ogólne wstawki dotyczące kultury azjatyckiej. No i właśnie myślałam, że te dodatkowe elementy będą mnie raczej odpychały od książki, ale wręcz przeciwnie, bardzo podoboało mi się to co Autor nowego wprowadził do tak ciekawej książki.
Tak jak wspomniałam, nie jest to raczej zwykła fantastyka, zawiera ona elementy z dodatkami sci-fi. Widać to od razu na pierwszy rzut oka w rzeczach typu, statki kosmiczne, jakieś roboty, a nawet w postaciach, które noszą takie dziwne i nietypowe nazwy. 
Poza tym bardzo podobała mi się postać głównej bohaterki. Była bardzo oryginalna, nietypowa, ciekawa. Bardzo imponowało mi to z jaką siłą walczyła o swoje, jak szybko uczyła się i poznawała nowe. To nie jest typowa bohaterka, to przykład dziewczyny, której bardzo dobrze na tym przykładzie widać przemianę wewnętrzną. Jak z takiej dziewczynki zmieniła się w kobietę, która potrafi na każdym dosłownie kroku walczyć o swoje.
Można śmiało powiedzieć, iż jest to książka przygodowa, ale z taką dawką przygody, że miejscami naprawdę nie można odłożyć książki, bo stale chemy dojść do końca historii i zobaczyć co takiego przytrafi się głównej bohaterce. 
Nie można pominąć również faktu, iż ta historia zawiera bardzo dużą dawkę humoru. Niemal przy każdym rozdziale były ukazane jakieś elementy, które mnie rozbawiały. A to bardzo dobrze, bo skoro jest to książka skierowana dla dzieci, to myślę, że to idealny powód ku temu.
Hm, podsumowując, uważam, że w tej książce zostało zawarte bardzo dużo elementów. Nie chodzi tutaj o statki kosmiczne, mitologię czy też ten folklor azjatycki. Jest tutaj przekazanych bardzo wiele wartości, które według mnie są istotne i ważne. Jest tutaj przyjaźń, zdrada, miłość, wzajemne zaufanie, walka o dobro... Czyli to co powinno być w takiego rodzaju powieści dla dzieci i miłodzieży.


Opis fabuły

Bohaterką tej książki jest trzynastoletnia Min, dziewczyna jakich mało! To trzeba przyznać. Nasza Min pochodzi od prastarej magii dzikich lisów. To ponoć bardzo silna magia, ale ich matka, aby ich chronić zakazała używać im tej mocy. Jest to znaczące, ponieważ dzięki temu ten gatunek może walczyć o przetrwanie, bo przecież to sama magia i zmiana postaci na lisią.
Dla Min jest to trochę za dużo, ponieważ pragnie czegoś więcej od życia, chce się zmieniać, chce używać magii, czuć się po prostu wolna. Jej dom, rodzina, znajomi, ciotki i bracia zdecydowanie coraz bardziej ją denerwują. Czuje, że nie po to się urodziła, nie po to przyszła na świat, aby zajmować się domem i takiego rodzaju pierdołami.
Skrycie marzy o tym, aby uciec z domu i w ogóle opuścić pustynną planetę, wierzy, że gdy dorośnie stanie się to bardzo możliwe. Na magiczny świat składają się planety z Ligii Tysiąca Światów, a mała Min marzy o tym aby poznać je wszystkie i wiedzieć co takiego dzieje się w tym wielkim świecie. Pragnie też zaciągnąć się do Sił Kosmicznych, jak jej brat.
Pewnego razu przychodzi do nich dziwna wiadomość, mówiąca o tym, że jej brat Jun wyruszył na wycieczkę, w poszukiwaniu Smoczej Perły, Min już wie, że coś jest nie tak, bo przecież jej brat nie wyruszyłby aż tak daleko na poszukiwania czegoś takiego, nie porzuciłby tego dla tego jednego przedmiotu. 
I to jest właśnie początek niezwykłej przygody Min, ponieważ to właśnie ona postanawia uciec z domu i próbuje odnaleźć brata.. Czy na pewno jej się to uda?


Za egzemplarz recenzencki dziękuję wydawnictwu Galeria Książki.


wtorek, 19 marca 2019

Kroniki Jaaru, Tajemne imię, Megapolis - Adam Faber

Kroniki Jaaru, Tajemne imię, Megapolis - Adam Faber


Książki od wydawnictwa: Czwarta strona/ We need Ya
Autor: Adam Faber
Data premiery:
Liczba stron: 550/ 609 stron
Gatunek: polska fantastyka
Cena: 36,90 / 39,90 zł
Ocena: 6/6!!!!



Już myślałam, że nie mogę dostać od Adama Fabera niczego lepszego, przecież pierwsze trzy tomy były fantastyczne, im dalej zagłębiałam się w tę historię, to było tylko i wyłącznie lepiej. 
Moim ogromnym zaskoczeniem okazał się jednak tom czwarty, ale tom piąty osiągnął po prostu mistrzostwo. Czytelnicy tej serii mówili mi wiele na temat tego, że im dalej poznajemy historię Kate, tym jest lepiej, nie mylili się, mieli rację. Bo to my jesteśmy świadkami jej dorastania, razem z nią przechodzimy przez to wszystko, widzimy jakie błędy popełnia, na co ją stać. Ta cała wewnętrzna przemiana mnie urzekła, a to już zdecydowanie najmocniej było jednak widać w piątym tomie, ostatnim jak na daną chwilę. Według mnie, wszystkie elementy są bardziej dopracowane, bardziej staranne.
Po pierwsze, bohaterowie. Nie mam na myśli samej Kate, ale wszystkie inne postacie. Najlepiej wyszło zaprezentowanie ich w dialogach. Chyba właśnie moją ulubioną częścią w tych książkach są dialogi i jeszcze jedno - fantastyczny świat! No to jest mistrzostwo pierwszorzędne! Według mnie żaden polski Autor nie dokonał czegoś takiego. Jaką trzeba mieć wyobraźnię i głowę, żeby napisać coś tak niewyobrażalnego. Adam Faber postarał się, dopracował w swoim magicznym świecie niemal każdy najmniejszy element. Nawet jak weźmiemy pod uwagę to, ile on wymyślił postaci fantastycznych, te wszystkie wróżki, wiedźmy, czarownice, ferów, jakiś skrzatów, jednorożców, no coś fenomenalnego.
Wielu z Was pyta mnie jakie minusy ma ta seria, no ja moi drodzy nie widzę tutaj minusów. Może trochę pierwsze tomy były nieco słabsze, ale to może przez wzgląd na to, że jakoś Autor musiał nas wprowadzić do tego świata, po woli dawkować nam tą fantastykę, te informacje, postacie. Właśnie to mi się podobało, że te pierwsze dwa tomy były takie trochę luźniejsze, a to po to, by wprowadzić nas i otworzyć przed nami drogę do tomu właśnie czwartego i piątego, czyli do moich ulubionych. I wybaczcie, osatnio pisałam, że tom trzeci jest moim ulububionym, ale to właśnie przez wzgląd na to, że nie zapoznałam się jeszcze wtedy z kolejnymi.
I trzeba wspomnieć o jeszcze jednej rzeczy. Zazwyczaj tak rozbudowana seria fantastyczna, jest napisana w taki sposób, że czytelnik może się pogubić, w sensie, zbyt duża liczba postaci, za dużo akcji, to wszystko się miesza i staje się zagmatwane ( często Wam o tym tutaj piszę), no ale nie tym razem! To jest kolejny plus dla Adama, właśnie za to, że pisze tak prosto i czytelnie zarazem. I choć jest to proste i czytelne, to wcale nie znaczy, że miejscami niedopracowane czy nudne. O nie! Cała fabuła staje się dzięki temu jeszcze bardziej barwna, pełna wrażeń, emocji...
I co mogę powiedzieć? Wiele razy czytałam, że jest to seria podobna do Harrego Pottera, wiele z Was pisało, że nawet jest to coś na wzór Pottera, tylko jedynie ze zmienionymi faktami i z odtworzeniem nowego świata i faktem, że bohaterem jest dziewczyna - Kate, a nie chłopak. Według mnie nie jest to prawda! Okey, może trochę ta seria jest podobna do Pottera, ale jedynie przez wzgląd na magię i jedynie pewne elementy. Nic tutaj nie jest skopiowane, a raczej wszystko jest oryginalne i jedyne w swoim rodzaju. Mam nadzieję, że ta seria niebawem przejdzie do historii, bo naprawdę jest warto. I jeszcze jedno, lepiej aby chętni na tę serię czytali ją po kolei. Nie zalecam czytania tomów od środka albo od końca, gdyż to nie ma najmniejszego sensu.


Opis fabuły

Tak jak mówią, czwarta część wprowadza jeszcze więcej, odkrywa przed nami jeszcze nowsze elementy, ale głównie z dziedziny magii i fantastycznego świata. Kate Hallander zostaje okrzyknięta Strażniczą Kamienia Danu. Ponownie pojawia się w świecie ferów, w tak zwanej Cienistej Krainie, po to, aby odkrywać coraz to nowsze tajemnice. Można powiedzieć, że w tej części Kate przechodzi mały kryzys. Nasza bohaterka zostaje opuszczona przez przyjaciół. Więc jest to powód dla którego Kate chce zniknąć z ich świata, dlatego postanawia zamieszkać w magicznej krainie Tir-na-Nog. Wszyscy jednak uważają, że ta decyzja była jednak zbyt pochopna i dłuższa obecność w tej krainie nie wróży dla Kate niczego dobrego.
Na dodatek w powietrzu dzieje się coś niedobrego. Zaczyna po woli wybuchać wojna, wielki bunt. Po obu krainach ferzy, zaczynają przygotowywać się do wielkiej bitwy. 
Jakby tego było mało, w Londynie pojawia się pewna tajemnicza i niezapowiedziana postać, o której nikt wcześniej nie słyszał, a mianowicie Kaspar. 
Wszystko zaczyna robić się coraz bardziej pogmatwane i dziwne, nietypowe. Kate ma zdecydowanie więcej na głowie, musi chronić swój świat ale też i ten magiczny - Jaaru. Pragnie ochraniać swoich najbliższych. Dodatkowo, przed Mel - jej przyjaciółką, czeka pewnego rodzaju wyzwanie. Ona również będzie musiała podjąć się walki. W świecie Jaaru zaczyna pojawiać się zło, dodatkowo w tej części możemy dowiedzieć się więcej na temat żywiołów.
Kolejny tom, już na daną chwilę ostatni, opowiada o losach Kate, które zaczynają się od pewnego spotkania w jej pokoju z tajemniczym chłopakiem z przeszłości, który prosi ją o pomoc.
I ta część no jest cudowna, bo Kate oczywiście podejmuje się wyzwania, pragnie pomóc nieznajomemu, dlatego wraz z przyjaciółmi wyrusza do świata z przyszłości. Wszystko jednak wydaje się być fajne, ale już  w przyszłości okazuje się, że niekoniecznie... Tam czeka na nich wiele niespodzianek. 
Pojawia się tutaj postać Liliany, która ma mroczne i tajemnicze wizje. Jedna z nich dotyczy Kaspra, nie bez powodu poznajemy go w poprzedniej części, bo tutaj okazuje się on Strażnikiem! Jednak i tak wszyscy żyją w niepewności, bo każdy boi się mu zaufać. Pojawił się w sumie znikąd  i niewiadomo jaki cel ma osiągnąć.
Wiele jest w tej części związanego też z kamieniami, magicznymi symbolami. Nie każdy przyjął ten dar, dlatego teraz te osoby muszą pomóc w zjednoczeniu się. 
I najlepsze, w Krainie Jaaru zaczynają pojawiać się duchy, które wiele wnoszą, wiele zwiastują... No zobaczcie sami, zapraszam do czytania!


Za egzemplarze recenzenckie dziękuję wydawnictwu Czwarta strona/ We need Ya.


poniedziałek, 18 marca 2019

Oczy uroczne, Marta Kisiel

Oczy uroczne, Marta Kisiel



Książka od wydawnictwa: wydawnictwo Uroboros
Autorka: Marta Kisiel
Data premiery: 13 marca 2019 roku
Liczba stron: 319 stron
Gatunek: fantastyka
Cena: 39,99 zł
Ocena: 6/6


Marta Kisiel to ,,ałtorka" jakich mało. Szkoda, że powstaje tak mało dobrych i oyginalnych książek jak ta. Swoją przygodę z ową Autorką rozpoczęłam już jakiś czas temu, od książki ,,Toń". Od razu zacznę, że książka ,,Oczy uroczne " to trzeci tom seri Dożywocie. Ja oczywiście tych poprzednich nie czytałam, ale co tam! Wcale jakoś bardzo nie odczułam tych braków, choć jestem pewna, że po przeczytaniu lektury, na pewno sięgnę i po poprzednie tomy.
Wiecie za co pokochałam tę książkę? Za ten thriller i mrok, który zdecydowanie tutaj przeważa. No Marta się postarała, zdecydowanie trzeba to przyznać. Tym faktem mnie zaskoczyła, ponieważ książki które poprzednio czytałam raczej trzymały się czystej fantastyki, miejscami nawet bawiły, a tutaj aż dreszczyk po plecach mi przemknął!
Muszę wspomnieć oczywiście o konstrukcji książki, o fabule, o całym klimacie. Normalnie po przeczytaniu miałam wrażenie, że Autorka nad tą powieścią pracowała dosłownie latami. Naprawdę, bardzo ciężko jest się czegokolwiek doczepić, bo to że Marta ma talent pisarski, to wszyscy wiedzą, ale to jak dodatkowo buduje i rozplanowuje swoje książki, to już osobna historia. Ale na pewno robi to na bardzo, bardzo wysokim poziomie. 
Nie zapominajmy o bohaterach i wszystkich postaciach w książce. Nie mówię tutaj tylko o stworach magicznych, nietypowych, ale także o ludziach. Tutaj mogę powiedzieć to samo, takiej oryginalności dawno nie było, oj dawno. Postacie czasami bawią, czasami nas irytują swoim postępowaniem, ale są jedyne w swoim rodzaju, takie niepowtarzalne. Każda z postaci coś wnosi do fabuły, jest w jakiś sposób powiązana z całą sprawą.
I jeszcze to z czego Marta Kisiel jest najbardziej znana, a mianowicie ze stylu jakim się posługuje. No nie da się przeczytać tej książk i nie zauważyć, że Autorka zdecydowanie tutaj dodaje nam pod tym względem wrażeń. Mamy tutaj pełno przenośni, zabawnych słów, powiedzonek, powiedzonek, wykorzystanie różnego rodzaju środków stylistycznych, oraz przerabianie najpopularniejszych cytatów, na ,,język ałtorki". Można powiedzieć, że to taka gra słowem. To jest niemal wszędzie, to można zauważyć dosłownie na każdej stronie, bo w sumie z tego słynie Marta Kisiel.
Kto mnie najbardziej kupił i urzekł jednocześnie? A no wiadomo, Bazyl! Pokochałam tę postać od razu, w momencie kiedy po raz pierwszy został znaleziony w koszu na brudną bieliznę. No po prostu nie da się nie kochać tego stworka, to po prostu moja perełka. 
Jak już wspomniałam o thrillerze, to zdecydowanie trzeba powiedzieć i napomnąć, że wiele w sumie zależało też od tego, że Autorka już od pierwszych stron, pierwszych słów, buduje wyczuwalny klimat. Czuć to niemal wszędzie, on przenika każde słowo, sprawiając, że momentami czujemy dreszczyk emocji.
I jeszcze jedno, te wszystkie postacie, to co tutaj fantastycznego można zauważyć przez wzgląd na występującą mitologię słowiańską - czyli coś, co ostatnimi czasy jest chyba najbardziej porządane w takiego rodzaju książkach i historiach. To wszystko jest dodatkowo jeszcze pokazane z fantastycznymi i oryginalnymi stworkami, demonami, i takiego rodzaju potworkami...
Podsumowując, mogę powiedzieć, że ta książka po prostu nas wciąga, ale tak kochani bez dna. Możemy bez problemu przepaść na kilka ładnych godzin, bo tutaj się bawimy, cieszymy, śmiejemy, ale i również przeżywamy różne niekorzystane sytuacje dla postaci.
Zdecydowanie polecam, jest to rodzaj książki skierowany dla każdego!


Opis fabuły

Oda Kręciszewska to bohaterka, która postanawia coś odmienić w swoim życiu. Dlatego stwierdza, iż ciekawa zmiana nie zaszkodzi, dlatego buduje dom w dosyć nietypowym miejscu, a mianowicie na zgliszczach spalonej Lichotki. Z początku okazuje się to być miejsce idealne, no ale chyba nie do końca... Nasza Oda szukała jedynie ciszy i spokoju, ale czy jest to możliwe, kiedy twój dom ogarniają dziwne potworki, stworki i inne dziwne nie wiadomo co?
To miejsce po pewnym czasie staje się magiczne, niesamowite, jedynie w swoim rodzaju. I choć na początku przeraża ją mieszkanie w nowym domu, to po pewnym czasie stwierdza, że nie można sobie wyobrazić lepszego miejsca.
No co tu więcej? W piwnicy mieszka czort, który stale wyłazi i pakuje się do kosza na pranie, co zresztą z całego serca uwielbia, więc nie wiadomo kiedy te brudne rzeczy można wkładać? No bo jak? No jak moi drodzy?
W okolicy zaczynają dziać się dziwne rzeczy, coś zaczyna dziać się z ludźmi, ktoś ich atakuje i zastrasza, a na domiar tego w okolicy jest stary i mroczny cmentarz, który w pewien sposób, jak się okazuje, jest związany z całą tą sprawą.
W przyjaźni Ody z Rochem zaczyna dziać się różnie. Można powiedzieć, że przechodzi kryzys i jest wystawiona na pewnego rodzaju próbę. A mały, słodziutki i jedyny w swoim rodzaju Bazyl postanawia ucinać sobie samotne spacerki po lesie... To wszystko jest jednak owiane mroczną i tajemną tajemnicą, nadchodzi śmierć, która zaczyna zbierać swe żniwa...


Za egzemplarz recenzencki dziękuję wydawnictwu Uroboros.



Copyright © 2016 Recenzentka Doskonała , Blogger